Jak wam mija rok szkolny? Mi nawet, nawet. Nauczyciele w liceum wyglądają na strasznie wymagających. Tyle facetów będzie mnie uczyć pierwszy raz w życiu. Profesor z geografii najbardziej przeraża. Podobno nie daje ocen większych niż 3 nawet jeśli ktoś na wszystko odpowie, zawsze mu coś nie pasuje. Zdążył także całą klasę na straszyć, tym że aby się dostać na wybrane studia trzeba mieć po minimum 75% na maturze, a jak będziemy mieć mniej to najwyżej z łapanki się dostaniemy. Miała dzisiaj też pierwszy test w nowej szkole z angielskiego. Wyniki mają wskazywać na to, do której grupy angielskiego dany uczeń się dostanie. Ja sądzę, że źle mi poszło. Wolałabym się dostać do lepszej grupy ale niestety te testy mają przeważający głos. Przez trzy lata w gimnazjum uczyłam się niemieckiego i nie spodobał mi się ten język. Teraz więc myślimy z koleżanką aby zamiast niemieckiego przepisać się na rosyjski. Do tego gdybym chodziła na niemiecki w czwartek pisałabym test sprawdzający czy ktoś się nadaje do grupy początkowej nauki czy powinien mieć kontynuację nauki tego języka. Ja nie umiem niemieckiego na tyle aby dostać się do kontynuacji więc nie wiem, czy jest sens abym znowu uczyła się tego samego co cały czas w gimnazjum. Chciałabym więc spróbować z innym językiem. Niemieckiego zawsze będę mogła sobie przypomnieć i douczyć się. Z drugiej strony nie wiem za bardzo do czego może mi się przydać rosyjski ale postaram nauczyć się jak najlepiej angielskiego, który mi się przyda na całym świecie.
Pierwszy raz się tak rozpisałam. Pewnie jest pełno błędów, niedomówień ale piszę to tak na szybko. :) Mam nadzieję, że coś z tego przeczytaliście i może doradzicie jakiejś rady albo opowiecie, jak jest u was w szkole i czy tak jak ja przychodzicie ze szkoły tak strasznie umordowani?:D
Aby dodać jakieś zdjęcie pokazuję wam najładniejsze zeszyty, jakie sobie kupiłam. Bardzo mi się podobają!:)
p.s tak duża ilość tekstu ładnie wygląda na blogu. Chyba muszę zacząć się tak częściej rozpisywać. :)
~ Shers
