Hej. Jest straszna pogoda. Już drugi dzień (z tego co zauważyłam) pada i jest zimno. Mam nadzieję, że niedługo się poprawi. W sobotę mam wesele, więc chcę aby było wtedy słonecznie między innymi ze względu na to, że nie mam za bardzo, co ubrać na sukienkę. Dzisiaj zjechała się do mnie 'dziecinada' tzn. kuzyn Marcin i Wiktoria i stawiają dom do góry nogami. Po moich udanych wielkanocnych babeczkach z małymi króliczkami i kurczaczkami, Wiktoria i Marcinek nie dawali mi spokoju i strasznie prosili o zrobienie muffinków. Oczywiście musiałam ruszyć tyłek i je zrobić. No i podołałam. ;) Wyszły jakie wyszły-już nie takie wymyślne, jak te na święta, ale też fajne i pyszne!
SHERS
